:08:09
Witaj, ojcze.
:08:10
Floro, nie przeszkadzaj mi.
Pracuję.
:08:13
Dłużej tego nie zniosę.
Musimy coś zrobić.
:08:15
- O co chodzi?
- O Jacka.
:08:18
Wróci. Nie przejmuj się.
:08:20
Ojcze, odłóż to i posłuchaj mnie.
:08:23
Od miesiąca nie dostałam od niego listu.
:08:26
Zostawił wiadomość.
Uprzedzał, że wyjedzie na dłuższy czas.
:08:30
Dobrze, że wyjechał,
by skończyć trudny eksperyment.
:08:33
- Co to za eksperyment?
- Nie wiem. Coś tajnego.
:08:37
Wczorajszej nocy czułam wyrażnie,
że ma kłopoty.
:08:43
Panie Kemp, witam.
Flora niepokoi się o Griffina.
:08:47
Nic dziwnego.
Mógłby przynajmniej napisać.
:08:51
Podejrzana sprawa.
:08:52
Zwłaszcza, że był pana pracownikiem.
:08:55
Pozwoliłem mu, by w wolnych chwilach
pracował nad własnymi teoriami.
:08:59
L znikał, kiedy mu się podoba?
:09:01
Czy to ma jakieś znaczenie?
Jack ma kłopoty.
:09:25
Przejedż się moim samochodem.
Odprężysz się.
:09:28
Może zostawił w swoim pokoju notatki?
:09:31
Musiał zorganizować wyjazd.
Może zostawił listy?
:09:34
Zostały tylko spalone papiery w kominku.
:09:37
Przed wyjazdem zachowywał się dziwnie.
Był podekscytowany i napięty.
:09:42
Ale, jak nigdy dotąd,
nie chciał o tym rozmawiać.
:09:46
Zwykle chętnie opowiadał
o swoich eksperymentach.
:09:50
Wsadził nos w sprawy,
które powinien zostawić w spokoju.
:09:53
Twój ojciec odkrył
wiele metod konserwacji żywności.
:09:58
Jack i ja pomagamy twemu ojcu.
To prosta i zwyczajna praca.