:10:02
Nie jest to wzniosłe zajęcie,
ale chroni przed bólem brzucha.
:10:05
Jakie sprawy miał zostawić w spokoju?
:10:07
Pracował w tajemnicy.
Swoje rzeczy trzymał pod kluczem.
:10:11
Nigdy ich nie wyjmował,
dopóki nie zamknął drzwi i okien.
:10:15
Zwyczajni naukowcy
nie muszą zamykać drzwi i okien.
:10:20
Nie zależy mu na tobie, Floro.
:10:22
Jemu zależy tylko na próbówkach
i odczynnikach chemicznych.
:10:26
Jak mógł zniknąć bez słowa?
:10:28
Najdroższa, musisz wiedzieć,
co do ciebie czuję.
:10:32
- Chcę znać twoją odpowiedż.
- Zostaw mnie. Jak możesz?
:11:00
Głupcze, musisz znależć antidotum.
:11:03
Musi być jakiś sposób powrotu.
:11:07
- O co chodzi?
- Obiad gotowy.
:11:08
- Proszę go zabrać.
- Lepiej zjeść teraz, inaczej wystygnie.
:11:12
Czy myśli pan,
że będę panu nosić posiłki cały dzień?
:11:16
Obiad podajemy o 13.00, czyli teraz.
:11:20
Wynoś się!
:11:32
Nie zostanie pod moim dachem
ani chwili dłużej.
:11:36
Wyrwał mi tacę z ręki i zwymyślał mnie.
:11:39
Salon zamienił w aptekę.
:11:42
Niszczy mój dywan.
Zalega z zapłatą za tydzień.
:11:47
Powiedz mu,
że jeśli się nie wyniesie za pół godziny,
:11:50
sprowadzimy policję
i oni go wyrzucą.
:11:52
Zanieś mu rachunek.
:11:56
Należą się 3 funty i 10 pensów.
Nie wychodż, dopóki nie zapłaci.
:11:59
Ldż już.