:14:06
Ratunku! Policja!
:14:13
To szaleniec!
:14:16
Wezwijcie policję.
:14:18
Proszę nie płakać.
Pani mąż żyje.
:14:25
Zamknij się.
:14:28
- Chodżmy, panie Jaffers.
- Co to za zamieszanie?
:14:30
To obcy w okularach.
:14:32
Oszalał. Zaatakował panią Hall
i o mało nie zabił jej męża.
:14:45
- Gdzie on jest?
- Na górze, w salonie.
:14:50
Jest tam, w salonie.
Jest niebezpieczny.
:15:01
Nie pij tak dużo.
:15:16
Zabierzcie stąd dzieci.
:15:29
- Co tu się dzieje?
- Ani kroku dalej.
:15:32
Ani kroku dalej?
Wie pan, do kogo pan mówi?
:15:35
Daję panu ostatnią szansę.
Proszę wyjść.
:15:38
Pan daje mi ostatnią szansę?
To pan popełnił przestępstwo.
:15:42
Zabieram pana na komisariat.
:15:45
Jeśli będzie się pan opierał,
założę panu kajdanki.
:15:49
Ani kroku dalej.
Nie wie pan, w co się miesza.
:15:52
Nie wiem, w co się mieszam?
:15:54
- Łapać go.
- Do aresztu z nim.
:15:56
Dobrze, głupcy.
:15:59
Sami tego chcieliście.