:11:05
- Dobra robota, mamo.
- Gdzie jest twój brat?
:11:08
- Nie wiem.
- Ja wiem gdzie on jest.
:11:10
Burmistrz Wando? Cześć. Harry Dalton
z U.S. Geological Survey...
:11:14
- Cudowne przemówienie, Rachel.
- Przepraszam, pani burmistrz Wando, panowie.
:11:15
- Przepraszam. Pan jest?
- Harry Dalton.
:11:19
Och, z Portland. Tak, pański szef dzwonił
i mówił że przyjedziecie.
:11:22
- Elliot, możemy później porozmawiać?
- Pewnie.
:11:25
A to powinnienem pokazać pani.
Zgadza się?
:11:27
- Czy to odpowiednia pora?
- Tak.
:11:31
Musimy się teraz szybko zatrzymać.
:11:34
Dobrze.
W porządku.
:11:41
- Co tu robimy?
- To zajmie tylko chwilę.
:11:46
Więc, ma pan dzieci?
:11:50
Mmm, nie.
Nie mam.
:11:52
Jest pan szczęśliwy.
Racja, mamo?
:11:54
Och, nie, kochanie.
Czasami mieć dzieci jest cudownie.
:11:58
- A czasami...
:12:01
Graham!
:12:05
Mój brat Graham.
On ma duże kłopoty.
:12:08
- Mm-hmm. Tak, myślę że ma.
- Graham?
:12:11
- Graham!
- A ty masz kłopoty?
:12:14
- Nie.
- Oczywiście że nie.
:12:16
- Graham!
- Idę!
:12:22
Wsiądź do samochodu. Wy chłopcy, do domu.
Powinniście wiedzieć lepiej.
:12:27
Na razie.
:12:30
Nie wiem co jest z tobą nie tak.
:12:33
- Czy możemy to zrobić innym razem?
- Kopalnia jest niebezpieczna.
:12:37
- Jest niedostępna.
- Nie ważne.
:12:39
Kłopoty...
:12:41
- Przejdźmy przez ulicę, człowieku.
- W porządku.
:12:46
- Hej, Rachel. Hej!
- Hej, Jane.
:12:48
- Słyszałam że pani Mackey jest chora.
- To tylko grypa.
:12:51
- A jak ty się masz?
- Dr Fox, to jest...
:12:54
Harry Dalton z United States Geological Survey.
:12:57
- Och, hej.
- Jak się pan ma?
:12:59
- Miło mi poznać.
- Do widzenia, Jane.