Dante's Peak
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:18:01
Uff. Śmierdzi.
Nie wiem czy chcę wejść.

:18:05
Śmierdzi jak w twoim pokoju.
Ty wejdź.

:18:09
Hej, babciu.
Ktoś zostawił tu swoje ubrania.

:18:12
Czasami pary przyjeżdzają tu na gorącą kąpiel.
:18:15
- I jakieś gorące zakątki.
- Ruth, na litość boską.

:18:26
Lauren, chodź.
Lauren, z drogi.

:18:30
Spójrz na mnie, mamo.
:18:33
Graham, nie, nie!
Nie, nie, nie! Nie. Stop. Stop.

:18:39
Nie patrz, Paul.
:18:43
Paul, myślę że powinniśmy monitorować cały obszar.
:18:46
Daj tu cały strzelający sprzęt.
:18:49
Nie wiem, ale kwasowość w jeziorze jest dość
wysoka żeby mnie niepokoić.

:18:54
Jest dość dwutlenku węgla z gleby żeby zacząć
zabijać drzewa i dziką przyrodę...

:18:58
Paul. Paul, wyślij mnie tam żeby sprawdzić.
Zrobię to.

:19:02
Myślę że troska powinna być opłacana.
:19:06
W porządku.
Zadzwonię do ciebie.

:19:09
- W porządku?
- Tak. Tak.

:19:11
- Do widzenia, mamo.
- Kocham cię.

:19:13
Kocham cię, mamo.
:19:16
Nie sądzę, że się spóźnię, Ruth.
:19:18
- Do widzenia!
- Do widzenia.

:19:21
- W porządku?
- Tak.

:19:25
Masz jakiś pomysł kim oni byli?
:19:27
Nie. Nigdy ich przedtem nie widziałam.
Może turyści.

:19:32
- Co tu się stało, Harry?
- Nie wiem.

:19:36
- Jak duży problem mamy?
- Za wcześnie by powiedzieć.

:19:40
Myślę że powinna pani zwołać zabranie
Rady Miejskiej.

:19:42
- Gotowa do toczenia?
- Tak.

:19:45
Myślałem że to był przypuszczalnie wygasły wulkan.
:19:48
Nie wygasły.
Tylko uśpiony...

:19:51
Jak w czasie snu.
:19:53
I wasz wulkan może właśnie się obudził.
:19:56
Mówimy o ewakuacji 7.400 osób.

podgląd.
następnego.