Dante's Peak
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:19:02
Myślę że troska powinna być opłacana.
:19:06
W porządku.
Zadzwonię do ciebie.

:19:09
- W porządku?
- Tak. Tak.

:19:11
- Do widzenia, mamo.
- Kocham cię.

:19:13
Kocham cię, mamo.
:19:16
Nie sądzę, że się spóźnię, Ruth.
:19:18
- Do widzenia!
- Do widzenia.

:19:21
- W porządku?
- Tak.

:19:25
Masz jakiś pomysł kim oni byli?
:19:27
Nie. Nigdy ich przedtem nie widziałam.
Może turyści.

:19:32
- Co tu się stało, Harry?
- Nie wiem.

:19:36
- Jak duży problem mamy?
- Za wcześnie by powiedzieć.

:19:40
Myślę że powinna pani zwołać zabranie
Rady Miejskiej.

:19:42
- Gotowa do toczenia?
- Tak.

:19:45
Myślałem że to był przypuszczalnie wygasły wulkan.
:19:48
Nie wygasły.
Tylko uśpiony...

:19:51
Jak w czasie snu.
:19:53
I wasz wulkan może właśnie się obudził.
:19:56
Mówimy o ewakuacji 7.400 osób.
:20:00
- Nie sądzi pan że to jest ekstremalne?
- Wszystko co mówię...

:20:03
to żebyście rozważyli zalarmowanie miasta
o możliwości ewakuacji.

:20:08
Co panie Dalton tu się nie zrealizuje...
:20:10
bo jeśli Elliot Blair dowie się,
że jest tu jakiś rodzaj problemu,

:20:13
weźmie swoje 18 milionów,
swoje 800 miejsc pracy, i ewakuuje się.

:20:17
Les, dwoje ludzi jest martwych,
i nie wiemy...

:20:19
To pierwszy raz od 40 lat
że mamy sposobność...

:20:22
- Posłuchajcie, posłuchajcie!
:20:24
To był długi dzień.
Spróbujmy potraktować go jak każdy inny.

:20:29
Norman, dlaczego nie wyciągniesz planów
ewakuacji miasta.

:20:32
Powinniśmy przynajmniej spojrzeć na nie.
:20:34
Jeśli je znajdziemy.
:20:53
Spójrz na to miłe małe miasto.
:20:56
Przytulne i wygodne naprzeciwko góry.
:20:59
- Tak, podobnie jak Pompeje.
- Chodź. Rozpakujmy się.


podgląd.
następnego.