Dante's Peak
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:26:02
- Rozumiem.
- Proszę.

:26:04
Jutro rano,
zamierzam wynając helikopter,

:26:07
polecieć nad górę,
zobaczyć jak dużo jest tam dwutlenku siarki.

:26:12
- Dobrze.
- Od teraz z wszystkim przychodź do mnie.

:26:14
Jeśli będą zwoływane jakieś spotkania,
ja będę jedynym który je zwoła.

:26:19
Dobrze?
:26:22
Dobrze.
:26:38
- Masz klucze?
:26:41
Tak.
:26:46
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

:26:50
- Kawy?
- Tak. Proszę.

:26:52
Cappuccino, espresso,
czy cafe latte?

:26:55
Czy mogę dostać po prostu
zwykłej kawy?

:26:57
Pewnie.
:27:00
Słyszałem że opuszczałeś miasto w nocy.
:27:03
Tak. Cóż, zdecydowałem zostać.
Zobaczyć w jaki nowy kłopot wpadnę.

:27:06
- Więc, co tu jest dobre?
- Wszystko jest tu dobre.

:27:10
- Ach!
- Och! Mój Boże. Przepraszam.

:27:14
Jest okay.
W porządku.

:27:16
Przypuszczam że zjawiłem się żeby spieprzyć
pani szanse na reelekcję?

:27:21
Nie zrobiłam tego celowo.
:27:23
Zawsze byłem lepszy w rozgryzaniu wulkanów
niż ludzi i polityki.

:27:28
W każdym razie, chcę tylko powiedzieć
że przykro mi że wpakowałem panią w kłopoty.

:27:33
I...
chciałem tylko pomóc.

:27:37
Lubi pan bakłażany?
:27:39
Na śniadanie?
:27:42
- Na obiad.
- Och.

:27:45
Zapraszam pana na obiad żeby podziękować.
:27:49
Podziękować za co?
:27:50
Za uratowanie Grahamowi życia...
:27:54
i za troskę.
:27:59
To randka.

podgląd.
następnego.