:45:02
Wiesz, Rachel, nadal musimy zjeść obiad.
Zatrzymaj resztę.
:45:05
Dobrze, Elliot.
:45:08
Rozkaz, Bob.
:45:11
Świetnie.
Dlaczego jej nie zapytasz?
:45:14
Zgubiłem jej numer.
:45:20
Och, tak! Tak!
:45:22
Wszystko w porządku. W porządku.
Ile tu mamy? 10 dolarów?
:45:25
- 20 dolarów.
- 20 dolarów.
:45:28
20 dolarów.
:45:31
Przyjdź kiedyś!
Dziękuję, Harry.
:45:36
Daj nam piwo, Charlie.
:45:39
Jedziesz kiedykolwiek do Portland?
:45:44
Nie. Jestem zajęta.
:45:48
Zajęta? Co robisz dla zabawy?
:45:50
Zabawy?
Co to jest? Zabawa? Och, wiem.
:45:55
Zabawą jest to co masz kiedy nie masz dwójki dzieci,
własnego interesu, miasta do którego jedziesz.
:46:01
- Och, Paul.
- Przepraszam, Harry.
:46:03
Zanim odjedziemy, chciałem podziękować za gościnność,
pani burmistrz Wando.
:46:06
- To była przyjemność.
:46:09
To okropnie miłe że to mówisz.
Jestem pewny że nie jest ci przykro że wyjeżdżamy.
:46:13
Nasza obecność tutaj nie jest dobra
dla interesów, racja?
:46:15
Idę się spakować. Do zobaczenia.
:46:17
W porządku?
:46:22
Jest późno i muszę pozwolić opiekunce wrócić do domu.
:46:27
Odprowadzę cię. Wezmę tylko kurtkę.
:46:30
Hej, Harry. To twoja kolej.
:46:32
To wasza gra, chłopcy.
:46:39
Kiedy jutro wyjedziesz?
:46:43
O 6 rano.
:46:45
Żałuję że nie zostajesz.
:46:47
Nie martw się.
Dreyfus miał rację.
:46:51
Zgaduję że naprawdę nie musimy tu być.
:46:54
Możemy obserwować tą górę z Portland.
:46:59
Nadal żałuję że nie zostajesz.