You've Got Mail
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:29:22
Żadnych protestów ani demonstracji.
:29:25
Sąsiedzi nas kochają.
:29:27
Zastanawiają się...
:29:29
jak w ogóle mogli bez nas żyć.
:29:31
Sukces!
:29:32
A dział książek dla dzieci?
:29:34
Jeszcze trwają lekcje.
:29:36
Poza tym, obok jest ten drugi sklep.
:29:39
Sklep Cecilii Kelly.
:29:42
Chyba byliśmy kiedyś na randce.
:29:44
- Teraz sklep prowadzi jej córka.
- Załatwimy go.

:29:46
Ona była czarująca.
:29:53
Otworzyli sklep 6 dni temu...
:29:56
a my zarobiliśmy
1.200 dolarów mniej...

:29:58
niż w zeszłym roku o tej samej porze.
:30:00
Może mają farta.
:30:03
Może.
:30:05
Ich sklep jest nowy.
:30:08
Wszystko się unormuje.
Zawieszę jeszcze parę lampek.

:30:12
Świetny pomysł.
:30:13
A jeśli trzeba będzie zamknąć interes?
:30:15
Nie znajdę innej dorywczej pracy.
:30:18
Nie będę miała na czynsz,
i będę musiała przeprowadzić się...

:30:21
do Brooklynu.
:30:23
Na szczęście mój czynsz podlega
regulacji rządowej. Za 6 pokoi płacę...

:30:26
450 dolarów.
:30:27
Mówiłeś to setki razy.
:30:30
Jak możesz wspominać
o tym w takiej chwili?

:30:33
To tak, jakbyś się chwalił,
że jesteś wysoki.

:30:36
Nie zamkniemy sklepu.
:30:41
Nudno tu jak w grobie.
:30:43
Idę po orzechy, rozerwę się.
:30:58
Miranda!

podgląd.
następnego.