:10:06
Tęskniłam. Co masz na myśli,
chcesz żebyśmy byli tylko przyjaciółmi?
:10:11
-Zostaw mnie!
-Odłóż to.
:10:14
-Będzie super. No chodź.
-Jezu, nie widzisz że jestem zajęta?!
:10:18
-Odłóż to gówno, dobrze?
-Crick, daj spokój!
:10:21
Czas żebyś mi coś dała
:10:25
Rozluźnij się
:10:27
Wbiłaś mi to w dupę!
:10:29
-Co robisz?
-Przestań!
:10:31
O mało mnie nie zabił.
Miałem nadzieje oddać...
:10:34
kilka strzałów
zanim mnie znokautuje.
:10:36
-Kim jesteś?
-Jestem Matthew. Masz na imię Crick.
:10:40
Jak "Crick ten debil".
Widziałem cię już tu kilka razy.
:10:43
-Jesteś napakowanym gogusiem!.
-Gogusiem?
:10:46
Następne stadium ewolucji po kretynie!.
Ty i ta twoja debilska kurtka...
:10:49
jak dla jakiegoś
pedała z kucykami.
:10:52
Nie jesteś luzakiem.
Nosisz męski makijaż.
:10:55
To jakiś pancerz?
:10:57
Jesteś żyjącym przykładem chłopca-zabawki
pokazywanego w gazetach!
:11:01
Byłem skończony,
ale lepiej ja niż ona.
:11:04
Co było gorsze? Crick żuł gumę antynikotynową...
:11:08
w dodatku z otwartymi ustami.
:11:11
nienawidzę tego dźwięku.
To mnie wkurzało.
:11:15
Co ty tu robisz?
:11:17
-Chcę ją uratować.
-Uratować?
:11:20
Niby jak?
:11:22
Crick nie nosił koszulki.
Jego sutki wyglądały jak guzy...
:11:26
jak w starym programie telewizyjnym.
Nie wiem co mnie opętało.
:11:30
Chyba jego nieustanne
żucie tej gumy .
:11:35
Wyciągnąłem ręce
jakbym sięgał po pistolety...
:11:39
chwyciłem jego sutki
i zatańczyłem podwójnego twista.
:11:52
Ale, jakoś, to wytrzymał
i zrewanżował się.
:11:57
Złapał mnie za sutki
i tańczył.