:09:07
No, dobrze już.
:09:09
Powiem ci prosto z mostu.
Żaden ze mnie kochanek.
:09:13
To nie twoja wina.
:09:17
Nie chciałem tego wykorzystać.
:09:19
Ze mną wszystko w porządku.
Nie lubię chłopców.
:09:25
No, no, nieźle!
:09:30
Co "nieźle"?
:09:32
Nieźle się reklamujesz.
:09:34
Chłopaki nigdy by nie zgadły,
że nie masz nic do sprzedania.
:09:40
Odwieź mnie teraz do domu.
:09:42
-Nie, poczekaj chwilę.
-Nie dotykaj mnie.
:09:47
No dobrze już, dobrze...
:09:49
jeśli chcesz ogiera, wracaj do Dallas...
:09:51
i zostań tam do końca życia.
:09:55
Jesteś więcej warta...
:09:56
wiesz o tym, i dlatego pojedziesz ze mną.
:10:01
Mogłabyś mieć kochanków na pęczki.
:10:04
Im jest obojętne, czy zbierasz talerze,
czy bawełnę...
:10:05
ale mnie nie!
:10:10
Dlaczego?
:10:11
Jak to "dlaczego?" Bo jesteś inna, dlatego.
:10:15
Jesteś jak ja. Chcesz czego innego.
:10:16
Możesz być czymś więcej, niż kelnerką.
:10:20
Razem moglibyśmy przejechać cały stan...
:10:23
i Kansas, i Missouri, i Oklahomę,
i każdy by o tym wiedział.
:10:28
Słuchaj mnie moja droga Bonnie Parker.
Posłuchaj mnie.
:10:31
Nie chciałabyś wejść do restauracji...
:10:33
hotelu Adolphous w Dallas...
:10:34
w jedwabnej sukience,
żeby wszyscy ci usługiwali?
:10:38
Chciałabyś? To nieduże żądanie.
:10:40
Zasługujesz na więcej. Masz do tego prawo.
:10:48
Kiedy to wszystko wymyśliłeś?
:10:51
Jak tylko cię zobaczyłem.
:10:55
Dlaczego?
:10:56
Bo jesteś najlepszą dziewczyną
w Teksasie.