:51:05
- Co cię tak šmieszy?
- Dzieciak wręczył kwiaty tobie.
:51:11
Wygląda na to, że dla ciebie
wszystko jest zabawne.
:51:19
A co powiesz na to?
:51:24
Niepotrzebnie to robiłeš. Boję się.
:51:28
Masz na myšli Antro?
Nie daj się zastraszyč tym upiorom.
:51:32
Widziałam Antro w akcji.
Nigdy nie chybia.
:51:35
Zrobię coš,
czego dotąd jeszcze nie zrobiłam.
:51:40
Opuszczę tę wyspę,
zanim mnie z niej wyrzucą.
:51:43
Chwileczkę.
Chcesz uciec, żeby ratowač mi skórę.
:51:47
- Zawsze uciekam. Co za różnica czemu?
- Nic z tego.
:51:50
- Przykro mi.
- Musisz zostač. To rozkaz.
:51:53
Nie żartuję. Zrobiłam, co mogłam.
Czas ruszyč w drogę.
:52:00
Chcesz powiedzieč... że moje dobro
aż tyle dla ciebie znaczy?
:52:07
Żeglarz tyle zwykle znaczy dla dziewczyny.
:52:09
Nie możesz wyjechač.
Wiesz, jaka jest kara za dezercję.
:52:13
- Za dezercję?
- Obiecałaš zašpiewač na okręcie.
:52:16
A ja obiecałem oficerom.
:52:19
Dżentelmen zawsze dotrzymuje słowa.
I żeglarz.
:52:23
I dziewczyna żeglarza też.
:52:30
To zupełnie bez sensu...
:52:34
ale nigdy nie opuszczę marynarki.
:52:39
Co ty wyprawiasz, Bijou?
Nie uwierzę w żadne tłumaczenia.
:52:42
Antro wrzeszczy. Na dole są tłumy.
Jesteš już spóžniona.
:52:46
Ten wieczór
zarezerwowałam dla marynarki.
:52:49
Bijou, zabraniam ci išč na okręt!
:52:52
Zakaz dotyczył przedwczoraj.
:52:54
Idž na okręt. Pokażą ci, gdzie się będziemy
przebierač. Wež ze sobą pianistę.
:52:59
Nie zabieraj mi pianisty.
Jak wyjdziesz z garderoby...