January Man
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:23:20
Prosze.
:23:24
To ocet balsamiczny.
:23:27
Pokrop osmiornice. Bardzo smaczny.
:23:36
Skad masz te blizne?
:23:39
- Od oparzenia.
- A, tak. Jestes strazakiem.

:23:43
- Bylem nim do wczoraj.
- Trudno to sobie wyobrazic.

:23:49
Plonacy budynek, wszyscy wybiegaja,
my wbiegamy do srodka.

:23:54
Jednym slowem, praca dla maniaka.
:24:03
- Marynowanego baklazana?
- Nie, dziekuje.

:24:10
Przebaczyles Franklinowi?
:24:15
Za co? Zrobil cos zlego?
:24:18
Zdradzil cie.
:24:21
Tak?
:24:22
Potrzebowal kozla ofiarnego
i dal im ciebie.

:24:27
- Naprawde?
- Tak.

:24:30
- Wlasnego brata?
- Wlasnie.

:24:32
Jak powinienem sie czuc?
:24:35
- Powinienes byc wsciekly.
- A wiec jestem.

:24:39
Szalenie.
:24:42
- Mam byc szalenie wsciekly
o cos jeszcze? - Tak.

:24:45
- O co?
- O mnie.

:24:47
Racja. Powinienem szalec
z twojego powodu.

:24:52
I to moja klatwa.
:24:56
Wciaz za toba szaleje.

podgląd.
następnego.