Village of the Damned
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:11:02
Nie ma tu żadnego laboratorium.
:11:04
Żadnej fabryki chemicznej.
:11:06
Żadnych radioaktywnych odpadów.
Żadnych urządzeń nuklearnych!

:11:10
-Tu nic nie ma.
-W porządku.

:11:14
Żadnej sensacji dla dziennikarzy.
Nic jeszcze nie wiadomo.

:11:18
Rozumiem.
:11:21
Pójdę tam i rzucę okiem.
:11:35
-Furgonetka Franka McGowana?
-Raczej to, co z niej zostało.

:11:38
-Dobrze, że pana tu nie było, doktorze.
-Co się tu dzieje?

:11:41
Nikt nic nie wie,
nawet tamta rządowa lekarka.

:11:44
Ściągnęła tu całą ekipę, ale nic nie wykryli.
:12:02
Idź tam i zobacz, co się stało.
Bądź ostrożny.

:12:05
-Będziecie tutaj?
-Tak, zaczekamy.

:12:08
W porządku.
:12:29
Wyciągnijcie go stamtąd!
:12:35
Wyciągnijcie go!
:12:36
-Cofnąć się!
-Przepraszam.

:12:39
Walnęło go jak obuchem. Tylko tyle wiemy.
:12:41
-Jakiś gaz chemiczny?
-Nie, niemożliwe.

:12:44
Obszar ma wyraźne granice.
:12:47
Nie rozszerza się.
:12:48
-To jest dr Susan...
-Vurner.

:12:52
Jak Turner, tylko przez "V".
:12:54
Epidemiolog. Akademia Nauk.
:12:56
-Alan Chaffee.
-Lekarz?

:12:58
Oddycha. Dobre tętno.
Myślę, że po prostu zemdlał.


podgląd.
następnego.