Antz
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:56:10
Smakuje jak kupa.
Naprawdę? Daj spróbować!

:56:16
To jest kupa.
Niezła.

:56:20
Ktoś musi podłożyć do ognia.
Stary ja to robiłem ostatnim razem.

:56:24
Nie idę to nie moja działka.
:56:27
A ten nowy? W nic się jeszcze nie włączył.
:56:32
i... umarł w moich ramionach.
:56:35
Nie sądzę by choć raz w życiu
:56:40
dokonał samodzielnego wyboru.
:56:43
Nie wiedziałam że tak jest.
:56:46
W pałacu, po prostu...
:56:48
pozwalamy generałowi podejmować wszystkie decyzje.
:56:54
Chciałbym o coś spytać.
Po co przyszłaś wtedy do baru?

:56:59
Chyba szukałam kłopotów.
:57:02
Kłopoty to moje drugie imię.
:57:05
Tak naprawdę to na drugie mi Marion,
:57:08
ale nie rozpowiadaj o tym.
:57:11
Jesteś dość dziwny, wiesz o tym prawda?
:57:14
Nie użył bym słowa dziwny.
:57:17
Lubię to. Nie przypominasz innych.
:57:20
To racja rzeczywiście jest we mnie coś dziwnego.
:57:24
No wiesz... taka jakaś niezwykła cecha.
Niektórzy mówią czubek,

:57:29
ale odbieram to jako komplement.
:57:36
Hej nowy!
Potrzeba więcej drewna.

:57:41
Zaraz wracam.
Pamiętaj o czym pomyślałaś,

:57:44
cokolwiek to było.
:57:48
Wiecie dlaczego nazywają was szkodnikami?
:57:51
A jeśli jesteśmy tylko drobinkami...
:57:55
cząsteczkami tego ogromnego wszechświata...
:57:59
który jest tak wielki że nawet nie wiemy czy istnieje.

podgląd.
następnego.