Four Brothers
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:46:05
Spadasz brachu.
:46:10
- Nie żyje?
- Nie. Tylko się poturbował.

:46:14
Pogadajmy z nim teraz.
:46:17
Chyba zamarzasz koleś.
:46:21
Nie będzie już tego potrzebować.
:46:30
Wiesz, po co tu jesteśmy?
:46:36
- Wezwijcie mi karetkę.
- Karetkę?

:46:39
Na moje ugryzienia?
Dzięki, nic mi nie jest.

:46:43
Podasz mi imię, a zadzwonię na 911.
Kto strzelał w tamtym sklepie?

:46:48
- Nikogo nie widziałem.
- Co? Mów głośniej, bo nie słyszę.

:46:54
Nie słychać przez ten wiatr.
Nikt inny też cię tu nie usłyszy.

:47:01
- Myślisz, że mu się uda?
- Z taką nogą raczej nie.

:47:09
Kolesie zapłacili mi
abym powiedział ze to był gang.

:47:15
- Ale niczego nie słyszałem.
- Powinniśmy cię tu rozwalić.

:47:19
Dajcie spokój.
Nic więcej nie mogę powiedzieć.

:47:23
Dobrze.
Więc umrzesz właśnie tutaj.

:47:32
- Dajcie spokój.
- Myślisz, że nam powie?

:47:35
- Z taką nogą to tylko kwestia czasu.
- Jesteś pewien?

:47:40
- Założysz się?
- Jesteś pewny?

:47:43
- Odwróć się. Na co się gapisz.
- Powiem gdzie go znaleźć.

:47:47
- Chodźcie.
- Wezwijcie karetkę.

:47:52
- Nazwisko.
- Gdzie go znajdziemy?


podgląd.
następnego.