Four Brothers
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:19:23
Kto cię nasłał?
Victor Sweet?

:19:25
Tak. On.
:19:29
Dzięki Bogu.
:19:31
Dzięki Bogu?
:19:34
Zabiłeś mi matkę i brata pojebie.
Podziękuj Sweetowi.

:19:43
Zrób zdjęcie.
:19:49
Ja z nimi pogadam.
:19:56
Tak bardzo mi przykro.
:20:01
Co tu się stało?
:20:03
- Sweet to zrobił?
- Skąd to wiecie?

:20:08
- Koleś z torby mi powiedział.
- Zaraz zapiszę jego zeznania.

:20:13
- Sweet tak postępuje.
- Tu się raczej nie mylimy.

:20:21
Evelyn miała go na oku.
Znała naszego syna.

:20:27
- Wiedziała, że nie dasz się skorumpować.
- Nie mówiłem jej o moich interesach.

:20:33
Potrafiłeś utrzymać
przed nią jakiś sekret?

:20:37
Wiedziała o twoich kłopotach.
:20:40
Jak podcięli ci skrzydła
ona też tam była, aby ci pomóc.

:20:44
Załatwisz Sweeta,
czy my mamy to zrobić?

:20:51
Mam...
:20:54
brudny mundur,
którym muszę się zająć.
- Co?

:20:57
Evelyn złożyła zawiadomienie,
które zostało przekazane Victorowi Sweet.


podgląd.
następnego.