The Tailor of Panama
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:54:00
Czasami.
:54:07
Zajrzyj do nich.
:54:16
Chodź tu. Chodź tu.
Oddaj.

:54:20
To aparat.
:54:23
Jeden obraz wart jest tysiąca słów.
Albo tysiąca dolarów. Powiedz jej to.

:54:28
- Powiedzieć jej?
- Dlaczego nie?

:54:29
Wciągnij ją na listę płac.
Podwoisz zarobek.

:54:31
Chcę coś na piśmie o rozmowach
Delgado z Chińczykami.

:54:35
Koniec bzdur.
:54:37
Louisa nigdy by nie zdradziła Delgado.
:54:39
Ona go ubóstwia.
:54:42
Czy ona wie w czym tkwisz?
:54:44
Nie ma pojęcia.
:54:47
Opowiadałeś jej o więzieniu?
:54:49
Nie.
:54:50
Wciągnij ją, Harry...
:54:52
...albo będę musiał jej
powiedzieć o Harrym przestępcy.

:54:56
Zostaw ją w spokoju.
:55:02
Dobrze, poradzę sobie.
:55:13
Jesteś dziś spięta, Lou.
:55:17
Może dlatego, że znowu
patrzysz mi przez ramię.

:55:21
Albo dlatego, że miałam
telefon od Donny.

:55:25
Donny?
:55:27
Żody Teddy'ego.
:55:30
Mówiła, że widziano Cię,
jak wychodziłeś z Hotelu Paraiso.

:55:35
Powiedziałam "Harry jest krawcem.
Ma różnych klientów."

:55:40
Prawda.
:55:42
Nigdy nie spotykałeś
się w Hotelu Paraiso.

:55:45
Byłem umówiony z Andym.
Andy Osnardem.

:55:49
On jest trochę ekscentryczny.
:55:51
Spotykasz się z kimś?
:55:53
Ja?
:55:58
Późno wracasz,
nie mówisz gdzie byłeś.


podgląd.
następnego.