The Witches of Eastwick
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:09:02
Wiecie, do mnie też dobierał się
w zeszłym tygodniu.

:09:05
Nie mogę o tym nawet myśleć.
:09:07
Bądź przygotowana.
On łatwo nie odpuszcza.

:09:10
To było w biały dzień, a jego żona
stała o kilka kroków dalej.

:09:14
Biedna kobieta.
:09:15
Biedna kobieta, dobre sobie!
Dlaczego to znosi? Ten facet to nazista.

:09:21
Myślisz, że oni jeszcze... no wiesz?
:09:24
-Tak.
-Naprawdę?

:09:26
Mam nadzieję, że jego ptaszek
jest większy niż jego mózg.

:09:28
-Raz w tygodniu. Powiedział mi !
-Powiedział ci !

:09:31
Jeśli nie,
to ona ciska w niego czym popadnie.

:09:34
Przynajmniej każdy coś dostaje
raz na tydzień.

:09:36
Tak, zgagi.
:09:39
Ciągle zapominam, ile to ma kalorii.
:09:42
Dwie minuty w ustach...
:09:44
całe życie w biodrach.
:09:50
Moje gratulacje!
:09:53
Dziękuję!
:09:54
O Boże! Zapomniałam. Twój rozwód.
:09:57
Od dziś jestem wolną kobietą.
:10:00
-Witaj w klubie!
-Dzięki !

:10:04
Znów się rozklejam.
:10:07
Już po wszystkim, kochanie.
:10:09
To początek, a nie koniec. Prawda, Alex?
:10:13
Poza tym, ciągle mamy siebie nawzajem.
:10:15
Jeszcze trochę Martini.
:10:18
Jeszcze trochę Martini.
:10:18
-Przyniosłaś karty?
-Czy ktoś mnie o to prosił?

:10:20
-Ja je mam!
-Zaczynajmy, moje panie!

:10:27
Czuję się jakbym zdradzała...
:10:29
nawet jeśli tylko... myślę o tym.
:10:34
Monty rzucił cię i zostawił samą
z pięciorgiem dzieci.

:10:37
-Z sześciorgiem!
-Nie zaczynaj, Alex!

:10:38
Jako powód rozwodu podał,
że ona ma za dużo dzieci.

:10:41
To jego problem.
:10:43
Zbytnio upraszczasz.
:10:44
A twój odszedł, bo nie możesz mieć dzieci.
:10:46
Zdecydowanie za bardzo upraszczasz.
:10:48
Nie o to chodzi.
:10:50
Usiłuję powiedzieć, że to nie twoja wina.
:10:52
To nie ma znaczenia. To nie takie proste.
:10:55
Jesteśmy zbyt młode, by zamknąć pas
cnoty i wyrzucić klucz.

:10:58
To sprzeczne z naturą.

podgląd.
następnego.