Four Brothers
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:17:01
Ciężki tu klimat.
Idę zaczerpnąć powietrza.

:17:07
Ale ściema.
Czujesz tą dupeczkę już z ulicy.

:17:12
- O czym ty mówisz?
- Daj spokój.

:17:15
Wiesz, że mówię o La Vida Loca.
Nikt tam się nie wybiera.

:17:21
- Ona ma chłopaka.
- Ma już innego fiuta do zabawy.

:17:27
Jesteś ostatnią osobą,
o której teraz myśli.

:17:31
Daj jej spokój.
:17:33
Jak możesz wmawiać mi takie bzdury.
:17:37
Mówię ci tu i teraz, że nie
zamierzam spotkać się z tą laską.

:17:45
- Jesteś z nim na poważnie?
- Całkiem poważnie!

:17:52
Cholera!
:18:00
- Ona nie może tutaj zostać.
- Nie przeginaj Bobby.

:18:04
La Vida Loca nie zostaje w tym domu.
:18:09
Czy to twój dom?
:18:12
Pieprzysz Bobby!
:18:17
Wróć na górę kochanie.
Załatwię to.

:18:20
- Co jest z tobą.
- Na górę!

:18:23
- Nie odzywaj się tak do mnie.
- Idź na górę.

:18:27
- Nie mówię po hiszpańsku.
- Nie odzywaj się tak do niej.

:18:34
Wczoraj jeszcze miała innego faceta.
To trochę dziwna sytuacja.

:18:39
O czym ty mówisz?
To jest moja dziewczyna.

:18:44
Może zagramy o puchar indyka.
:18:52
Nie zaczynaj.
:18:59
- Dlaczego zawsze to robisz?
- Zamknij się.


podgląd.
następnego.