The Tailor of Panama
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:13:00
- Stary, dobry Arthur, prawda?
- Ze starej szkoły, sir.

:13:07
Teraz, jeśli wolno....
:13:10
Bardzo dobrze, sir.
:13:12
Robimy z lewej
czy z prawej strony?

:13:14
Większość preferuje lewą stronę.
Nie sądzi Pan, że to politycznie?

:13:18
Nie wiem o co tyle szumu.
Obracam się, w którą stronę wieje wiatr.

:13:23
- Mówił Pan, że...?
- Mówiłem, sir?

:13:25
Braithwaite. Mówił Panu
o rozpostarciu skrzydeł.

:13:29
Tak, rzeczywiście.
Pamiętam, jakby to było wczoraj..

:13:32
Wykrajałem doskonałą
marynarke jeździecką dla Lorda Braeburn.

:13:36
Najlepszy moher, z odrobiną kaszmiru.
:13:39
Spojrzałem w górę,
a on patrzył na mnie od wejścia.

:13:43
Arthur Braithwaite, znaczy się.
:13:45
Był postawnym, imponującym mężczyzną.
:13:47
Miał prezencję.
Ciężko to opisać.

:13:50
- To były wąsy.
- Wąsy?

:13:52
Cholernie wielkie i krzaczaste,
całe wymazane zupą.

:13:55
- Za moich czasów nie miał wąsów.
- Jakbym je teraz widział. Jasnobrązowe.

:13:59
Ktoś tu kręci, Harry. Niczego nie
przyznawaj. Wszystkiemu zaprzeczaj.

:14:03
Chyba Pańska pamięć płata figle.
:14:05
Myśli Pan o innej osobie
i przypisuje jej wąsy Braithwaite'owi.

:14:11
Dalej.
:14:12
"Harry," mówi do mnie,
"Chyba zdobyłeś już ostrogi.

:14:17
Czy chciałbyś zanieść
moje imię...

:14:19
...i tradycje do Nowego Świata?
:14:22
Mówię o pełnym partnerstwie."
:14:24
Nie wstydzę się tego,
miałem łzy w oczach.

:14:27
Prawie Pan wzbudził je w moich.
:14:30
Dziękuję, sir.
:14:32
Nigdy nie słyszałem
tylu bzdur w życiu.

:14:38
Chodź i siadaj, Harry.
:14:40
Nie bój się.
:14:42
Jestem Twoją dobrą wróżką.
:14:44
Rzecz w tym, Harry,
że wiem kim jesteś.

:14:48
Albo raczej,
wiem kim nie jesteś.

:14:52
- Nie wiem o czym Pan mówi.
- Spokojnie. Odpręż się.

:14:55
Ja wiem. Jesteś 906017 Pendel.
:14:59
Sześć lat za podpalenie,
odsiedziałeś dwa i pół.


podgląd.
następnego.