40 Days and 40 Nights
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:52:02
No proszę, stróżu pokoju.
Chyba ci się poskręcały ostrogi.

:52:06
Czy wiesz, że teraz jesteś w Missouri?
:52:09
Nasz glina z Teksasu zabłądził.
:52:12
Nie sądzę.
:52:13
Banki dają za nas sporo...
:52:14
i myślę, że połasił się na łatwą forsę.
:52:19
Kiepsko wykonujesz swoją robotę.
:52:21
Powinienieś być u siebie
i chronić biednych ludzi...

:52:23
a nie jeździć za nami.
:52:31
Dlaczego tak się tym przejąłeś?
:52:33
Musimy ukrócić to latanie za nagrodą
za schwytanie bandy Barrowa.

:52:40
Co chcesz z nim zrobić?
:52:42
Zastrzelić?
:52:49
Powieśmy go.
:52:50
Zróbmy mu zdjęcie.
:52:56
Słuchajcie, zrobimy mu zdjęcie...
:52:58
i wyślemy do wszystkich gazet.
:52:59
Wszyscy zobaczą kpt. Franka Hamera...
:53:02
z Teksasu, z bandą Barrowa...
:53:03
w prawdziwej komitywie.
:53:07
Wiesz, teraz będziemy najmilszymi ludźmi,
jakich kiedykolwiek spotkałeś.

:53:12
Wielki strażnik prawa z Teksasu
wymachuje do nas strzelbą...

:53:16
a my go przyjmujemy,
jakby był jednym z nas.

:53:22
Buck, dawaj aparat.
:53:31
Widzisz, co ci przyszło z zaniedbania
twoich obowiązków?

:53:34
Wiesz, w zeszłym roku w Duncanville...
:53:37
biedni farmerzy, strzelbami trzymali was
policjantów z dala od nas.

:53:41
Macie chronić ich przed nami...
:53:42
a to oni chronią nas przed wami.
:53:44
To nie jest zbyt logiczne, co?
:53:51
Tutaj!
:53:53
Jak jego koledzy z policji w Teksasie
to zobaczą, będzie wolał umrzeć.

:53:57
Jestem niezwykle dumny,
że mamy w rodzinie policjanta z Teksasu.


podgląd.
następnego.