Safar e Ghandehar
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:52:03
Daj mi przyzwoitą parę.
:52:07
Te są najlepsze jakie mam.
Nie mam żadnych innych.

:52:11
Nikt nie potrafiłby na tych chodzić.
Chcę właściwą parę.

:52:14
Są dla kogoś innego.
:52:17
Czekał przez rok.
:52:20
Daj mi jakieś właściwe nogi,
:52:24
błagam cię.
:52:26
Nie. Odejdź. Natychmiast.
:52:30
Nie. Odejdź, idź!
:52:53
Bardzo bolało?
:52:55
Tak, okropnie.
:53:01
Teraz, czy głównie w nocy?
:53:03
W dzień i w nocy.
:53:10
Widzę, że jesteście tutaj
bardzo zajęci tym wszystkim?

:53:11
Tutaj jest 30 osób. 7 każdego dnia.
Więc jesteśmy przepracowani.

:53:15
- Co się dzieje z pozostałymi?
- Oni czekają.

:53:20
Co tutaj robisz?
:53:22
Ja, moja praca jest... jak zwykle...
:53:26
Widziałem wielu ludzi.
Głód jest oczywiście dużym problemem.

:53:30
Malaria, ludzie chorują z powodu robactwa.
:53:32
Do tego panuje susza.
:53:35
To przechodzi ludzkie pojęcie.
:53:38
Więc co tutaj robisz?
- Mam wyjątkowy problem.

:53:42
Ta młoda dama chce się dostać do Kandaharu.
A ja nie znam sposobu, żeby się tam dostać.

:53:45
- Gdzie jest jej mąż?
- Ona nie ma męża.

:53:48
- Co ona tutaj robi?
- Pozwól jej samej wyjaśnić, ona mówi po angielsku.

:53:53
Potrzebuję dostać się do Kandaharu.
:53:55
Obawiam się, że nie możemy ci pomóc.
Jeżeli możesz tydzień poczekać...

:53:59
Muszę się tam dostać jak najszybciej.
Moja siostra mnie tam potrzebuje.


podgląd.
następnego.